Znaczenie nienawistności dobrze oddaje satyryczny wierszyk Wojciecha Młynarskiego pt. Wina Tuska, wyemitowany min. w Szkle Kontaktowym. Wierszyk kpi z PIS - owskich nienawistników za wszystko winiących Tuska (kiedy nóżkę złamie kózka, wina Tuska, kiedy księdzu spadnie piuska, wina Tuska, itd.).
Życie potwierdza satyryczną tezę Młynarskiego.
Oświadczenie prokuratury, że głos w kokpicie Tu 154 tuż przed katastrofą samolotu, uznawany dotąd za głos gen. Andrzeja Błasika nie jest jego głosem spowodował, że PIS domaga się za to przeprosin od premiera. Rzecznik PIS Adam Hofman w programie Tamasza Lisa w dniu 16 stycznia z marsową miną potwierdził to żądanie. Absurd (nienawistny).
W tym samym programie brali udział w dyskusji o wyroku sądowym za Stan Wojenny panowie: Bogdan Celiński i Jan Lityński (obaj panowie z piękną kartą opozycyjną wobec PRL, internowani w Stanie Wojennym), oraz bez zasług opozycyjnych działacze PIS Marek Suski i Zbigniew Girzyński.
Dyskusja ta po raz kolejny wykazała kompletną odporność działaczy PIS na poważne, historyczne argumenty dot. oceny Stanu Wojennego wyłożone przez panów Lityńskiego i Celińskiego i irracjonalną, nienawistną postawą wobec tego stanu działaczy PIS. Dodajmy ludzi stanem wojennym osobiście nie dotkniętych.
Argumenty opozycjonistów Lityńskiego i Celińskiego uzasadniających, iż obrzydliwość Stanu Wojennego nie zmienia faktu, że jego twórcy pod koniec lat 80 – tych ustąpili ze swoich pozycji i wyrazili zgodę na pokojowe oddanie władzy opozycji demokratycznej – odbijały się od panów Girzyńskiego i Suskiego jak groch o ścianę. Panowie ci również bezrefleksyjnie potraktowali najważniejszy historyczny argument, że ceną pokojowego przejęcia władzy od komunistów było zaniechanie mściwego na nich odwetu przez demokratyczne władze III RP.
Bezmyślnie milcząco zareagowali także na pytanie p. Celińskiego, jaką kategorią polityczną, moralną i karną oceniają Zamach Majowy Piłsuckiego z 1926 r.
Z każdego słowa działaczy PIS biła bezrefleksyjna arogancja, wrogość do interlokutorów i ogólna niechęć do wszystkiego, co im obce.
W świetle powyższego odpowiedź na tytułowe pytanie „ czy nienawistność może zastępować program polityczny?” jest pozytywna. Może i w przypadku PIS zastępuje.
Socjalno psychologiczny stan umysłów działaczy polskiej prawicy (czyli głównie PIS) tak określa prof. Krystyna Skarżyńska z Instytutu Psychologii PAN mówiąc (GW z 17 stycznia):
„Wygrywają inni, nie oni. Ich rozdęte ego krwawi. Cierpienia ego trzeba jakoś ukoić.”
i dalej:
„…wrogość wobec rywala jest tym większa, im bardziej ktoś wierzy, że dobra, o które walczy są ograniczone, a rywalizacja jest grą o sumie zerowej: im więcej wygrywa mój rywal, tym więcej ja przegram. Żadnego dobra wspólnego nie ma.”
Oto źródło nienawistności do wszystkiego co nie PIS – owskie, oto ideologia wrogości do świata, który nie uznaje PIS – owskich poglądów. Nienawistny absurd.
Partia z takim programem nie nadaje się do rządzenia. No i na szczęście nie rządzi!


