To tytułowe powiedzenie zaczerpnięte ze wspomnień Władysława Bartoszewskiego było mottem przewodnim Uroczystości Urodzinowych  90 – cio letniego Jubilata transmitowane dzisiaj w TVP 1 o godz. 10,55.

Na uroczystości w Zamku Królewskim obecne były najwyższe władze Rzeczpospolitej i jej czołowi przedstawiciele.

W okolicznościowych wystąpieniach Prezydent i Premier wymienili wielkie zasługi Jubilata dla Polski i chwalebny Jego życiorys w walce o Polskę wolną i demokratyczną.

Sam Jubilat dowcipnie spointował aktualną sytuację Polski  jako umiarkowanie optymistyczną i umiarkowanie dobrą.

O uznanej, wysokiej europejskiej pozycji Władysława Bartoszewskiego świadczą przesłane Mu życzenia jubileuszowe od najwyższych dostojników współczesnej Europy, czyli od: papieża Benedykta XVI, prezydenta Francji Nikolasa  Sarkozyego,  konclerz Niemiec Markeli Merkel, prezydenta Austrii Heinza Fischera i prezydenta Izraela Szymona Peresa. 

Na wyróżnienie zasługuje telegram  Benedykta XVI zwieńczony słowami – Z SERCA BŁOGOSŁAWIĘ.

Moja notka też jest powodowana potrzebą serca do oddania hołdu człowiekowi o tak wybitnych zasługach dla Polski potwierdzonych całym swoim życiem i działalnością od antyhitlerowskiej konspiracji podczas okupacji, następnie w PRL-u,  wreszcie zasługi w dyplomacji w II RP,  po  dorobek publicystyczny i literacki. 

Następny powód, to przeciwstawienie się ludziom obrzydliwie pomawiających Jubilata o polityczny koniunkturalizm i brak patriotyzmu tak chętnie powielanych na falach RM i innych publikacjach tego ośrodka.

Wszystkim nienawistnikom pomawiającym tego wybitnego człowieka i Polaka jakim jest Władysław Bartoszewski dedykuję ku refleksji wyżej cytowany tytuł wspomnień Jubilata:

Warto być przyzwoitym!